Agata Kosztowny

Agata Kosztowny

Dlaczego słyszący uczą się Polskiego Języka Migowego?

Prowadzę kursy Polskiego Języka Migowego na poziomie A1. Biorą w nich udział  osoby w różnym wieku, o różnych zainteresowaniach zawodowych, które nie znały wcześniej języka migowego, a także osoby znające język migowy SJM. Zauważyłam, że szczególnie te osoby mają trudności w przestawieniu się  na PJM, niż osobom, które wcześniej go nie znały.

Postanowiłam przeprowadzić wywiad na temat: dlaczego słyszący uczą się Polskiego Języka Migowego. Wybrałam mojego kursanta Daniela. Daniel jest absolwentem filologii rosyjskiej na uniwersytecie Szczecińskim oraz studiów podyplomowych na kierunku „Tłumaczenia audiowizualne” na Uniwersytecie SWPS w Warszawie. Obecnie pracuje w międzynarodowej firmie produkującej artykuły medyczne i tłumaczy z rosyjskiego i angielskiego. Interesuje się sztuką performance, chętnie uczy się języków obcych oraz uwielbia pizzę 🙂  Daniel wcześniej nie miał styczności z językiem migowym ani z osobami głuchymi. Dopiero na studiach podyplomowych w Warszawie poznał Kulturę Głuchych. Chcąc bliżej poznać świat osób Głuchych, postanowił zapisać się na kurs PJM. Zauważyłam, że szybko przełamał barierę komunikacyjną z osobą niesłyszącą, na zajęciach aktywnie nawiązuje kontakt z osobą słabosłyszącą lub Głuchą, migając więcej niż obowiązuje program na A1. 🙂


A: Kiedy zacząłeś uczyć się języka migowego i dlaczego wybrałeś kurs Polskiego Języka Migowego?

D: Języka migowego zacząłem uczyć się we wrześniu 2018 roku, chociaż już dużo wcześniej interesowałem się tym językiem i planowałem go poznać. Już przed kursem wiedziałem, że istnieje rozróżnienie na PJM i SJM. Wybór był dla mnie oczywisty – zależało mi na nauce naturalnego języka. Jest dużo bardziej skomplikowany dla słyszących niż System, ale lubię wyzwania. Miałem okazję uczyć się wielu języków w swoim życiu – angielskiego i niemieckiego w szkole, rosyjskiego i chińskiego na studiach. PJM nie odbiega za bardzo od języków mówionych – też rządzą nim reguły gramatyczne, występuje słowotwórstwo, itp. Istnieje ryzyko zamigania czegoś niepoprawnie, tak samo, jak w innych językach świata. Poza tym słyszałem, że Głuchym trudno zrozumieć SJM – dlatego nie przywiązywałem do niego uwagi.

A: Czy wcześniej znałeś język migowy?

D: Wiedziałem, że istnieje, ale nie zagłębiałem się w niego. Od czasu do czasu widywałem migających Głuchych w autobusie lub tłumacza w telewizyjnych wiadomościach. Kiedy zainteresowałem się tym językiem bardziej, nauczyłem się kilku podstawowych słów z internetu. Zacząłem także oglądać wykonania piosenek w ASL (American Sign Language). Wcześniej nawet nie sądziłem, że można śpiewać w języku migowym. Okazuje się, że takie wykonanie prezentuje równie wiele emocji, co oryginał.

A: Czy oprócz nauki na kursie, uczysz się /poznajesz gdzieś jeszcze migowy? Spotykasz się z Głuchymi?

D: Niestety nie miałem okazji poznać wielu Głuchych. Kurs w „Migających Dłoniach” to moja jedyna okazja, aby uczyć się PJM w Szczecinie. Poza lekcjami korzystam z aplikacji „Spread the Sign”. Ma ona bardzo rozbudowany słownik, można spowalniać nagrania wideo, zapisywać wybrane słowa i zobaczyć wersje w wielu innych językach migowych świata. Taka nauka jednak nie jest zbyt efektywna i wolę uczyć się na żywo z lektorem – zwraca on uwagę na błędy i sprawdza moją znajomość tematu. Tym bardziej nie potrafię i nie polecam uczyć się PJM z książek. Obrazki i narysowane strzałki do mnie nie przemawiają.

A: Jakie miałeś odczucia, wrażenia, gdy spostrzegłeś, że kurs prowadzi słabosłysząca lub głuchy lektor?

D: Byłem na to przygotowany i uważam, że to doskonała sytuacja. Nie chciałbym uczyć się PJM od słyszącego lektora. Kursanci byli od razu zmuszeni do kontaktu z osobą Głuchą – uważam, że to korzystne dla grupy. Nie było innego wyjścia, musieliśmy się dogadać. Ciekawe dla mnie jest to, że niektóre znaki lektorzy migają inaczej. Pokazuje to bogactwo języka migowego.

A: Gdzie możesz wykorzystać swoją znajomość języka PJM?

D: Idąc na kurs PJM nie planowałem wykorzystywać go w pracy. Poznawanie języków obcych to moje hobby i dodatkowa umiejętność. Na studiach podyplomowych, poza wiedzą z samego tłumaczenia, dowiedziałem się o zagadnieniu dostępności. Studia nauczyły mnie przygotowywać napisy dla osób słabosłyszących oraz audiodeskrypcję dla niewidomych. Obecnie jeszcze nie wykorzystuję tych umiejętności, ale w przyszłości chciałbym walczyć o większą dostępność w Polsce. Liczę na to, że Głusi staną się odbiorcami i recenzentami moich napisów.

A: Dlaczego warto poświęcić czas i wysiłek na opanowanie akurat tego języka, a nie np. Angielskiego, Rosyjskiego, Chińskiego czy Swahili?

D: Zależy mi na tym, aby móc porozumiewać się z obywatelami mojego własnego kraju. Słyszący nie powinni ignorować języka, który rozwija się w Polsce od ponad dwustu lat. Przecież Głusi i język migowy stanowią część naszej historii i codzienności. Uważam, że w każdej szkole powinno się nauczać chociażby alfabetu palcowego. Może to pomogłoby trochę przełamać bariery. Dodatkowo, PJM świetnie rozwija wyobraźnię, a jego znajomość pomaga nawet w komunikacji słyszących – gesty i mimika stają się „zgrabniejsze”. Zanim poszedłem na kurs PJM nie wiedziałem, że słyszący mają ogromne problemy z wykorzystywaniem mimiki!

A: Jak oceniasz tutejszy kurs? Proszę, podaj dobre i złe strony jakie zauważyłeś na kursie?

D: Cieszę się, że od samego początku wprowadzane tematy trzymały bardzo wysoki poziom. Lekcje były wymagające i pochłaniające uwagę uczestników. Dobrze, że na kursie A1 był wstęp do klasyfikatorów. Ten temat udowodnił mi, jak bardzo język migowy jest rozbudowany i czego się po nim spodziewać. Lubiłem ćwiczenia z opowiadania na zadany temat oraz tłumaczenia tekstu na PJM. Sądzę, że lepiej byłoby załatwić daktylografię na samym początku, w ramach jednych zajęć. Zauważyłem, że uczestnicy woleli migać swoje prawdziwe imiona, zamiast zmyślonych słów (większość z nich przyszła już ze znajomością alfabetu). Trochę nudziłem się też na prezentacji filmów o kulturze Głuchych, dlatego że wszystkie już znałem. 🙂 Uważam jednak, że warto je pokazywać na kursie.

A: Czy chciałbyś się podzielić z czytelnikami swoimi przemyśleniami? Co dla Ciebie jest ważne w Kulturze Głuchym?

D: Myślę, że bardzo trudno poznać innych Głuchych i wejść w ich kulturę. Nie wiadomo, czy mają oni chęci i cierpliwość, aby pomagać słyszącemu w nauce. A ja bym chciał spotkać osobę Głuchą w moim wieku, pójść z nią na piwo lub na siłownię i spróbować naturalnie pomigać, wymienić się doświadczeniem co do życia w dwóch światach. Na pewno mamy podobne problemy. Może znaleźlibyśmy wspólne zainteresowania? Takie spotkanie przypomina relację z obcokrajowcem – trzeba przełamać barierę komunikacyjną. Apeluję do Głuchych, aby nie obawiali się wchodzić w kontakt z osobami słyszącymi. 🙂

W kulturze Głuchych cenię nadawanie przydomków migowych. To bardzo interesująca tradycja. Liczę na to, że stanę się aktywniejszym członkiem tej społeczności.

A: Daniel, bardzo dziękuję za rozmowę. Mam nadzieję, że kiedyś będziesz tworzył napisy w telewizji i znajdziesz przyjaciół wśród osób Głuchych. Wierzę, że uda Ci się wzbogacać naturalny język migowy 🙂

Wszystkie zainteresowane osoby zapraszam na kurs Polskiego Języka Migowego. Więcej szczegółów (tutaj). Rozmowa z Danielem przekonała mnie, że warto przełamywać bariery, uczyć się naturalnego języka migowego i nie bać się Głuchych lektorów. 

PS. Daniel udostępnia swój e-mail: danielpiecewicz@gmail.com  Zainteresowane osoby prosi o kontakt.